Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Frączek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Frączek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 kwietnia 2014

Jak Julian Tuwim został poetą


Agnieszka Frączek, Rany Julek! O tym jak Julian Tuwim został poetą, ilustrowała Joanna Rusinek, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2013.

Tym razem słów kilka nie o wierszach Agnieszki Frączek, ale o prozie i to nie byle jakiej, ale tej opowiadającej o Julianie Tuwimie. Autorka w zabawny i ciekawy sposób przybliża młodemu czytelnikowi historie z dzieciństwa znanego poety, w książce przedstawionego jako Julek właśnie. Dowiadujemy się z nich o tym, ile bzików miał Julek (a trochę ich było), gdzie spędzał wakacje, jakim był uczniem i - przede wszystkim - kiedy zaczęła się jego przygoda z poezją, która ostatecznie stała się pasją życia. Poznajemy Julka jako konstruktora nietypowych maszyn, hodowcę gadów, kolekcjonera, ale i uciekiniera. Poza opowiadaniami znajdziemy w książce także alternatywne wersje wierszy Tuwima (do odszukiwania "pomysłów ściągniętych" zachęca sama autorka na początku książki) oraz rymowane przypisy, w pomysłowy sposób urozmaicające treść główną.


Atutem wydania są także oryginalne ilustracje Joanny Rusinek doskonale korespondujące z tekstem, niekiedy wzbogacone dorosłymi rysunkami wynalazków czy wklejonymi notatkami.


U nas książka czytana była kilka razy pod rząd i wciąż mam wrażenie, że nadal się nie znudziła :) Szczęśliwie wydana została w twardej oprawie i jest szyta, zatem stawi czoła częstemu po nią sięganiu.


I choć trudno sobie wyobrazić, że są dzieci nie znające wierszy Tuwima - jest to dobra pozycja, by zainteresować młodego (ale nie tylko) czytelnika jego osobą.

wtorek, 14 stycznia 2014

Chichopotam i Krówka Mlekówka

1. Agnieszka Frączek, Chichopotam, ilustracje Iwona Cała, Bis 2006.
2. Agnieszka Frączek, Krówka Mlekówka i innych rymów stówka, ilustrowała Renata Krześniak, Warszawa 2010.

Agnieszka Frączek - doktor nauk humanistycznych, językoznawca, specjalistka w dziedzinie leksykologii i leksykografii. Dla nas jednak najważniejsza jest informacja, że to autorka książek dla dzieci. Poza wymienionymi przeze mnie tytułami, w jej dorobku znajdziemy także: Berek literek, Siano w głowie, czyli trafiła kosa na idiom, Byk jak byk, Karuzela z wierszykami.

Razem z Fiołkiem jesteśmy właśnie w trakcie poznawania jej twórczości. Trudno pisać o typach, bo dopiero dwa tytuły za nami, jednak na chwilę obecną bardziej przypadł nam do gustu Chichopotam. Fiołkowi tak bardzo spodobał się tytułowy wiersz, że długo każdego hipopotama nazywała chichopotamem właśnie =)

Same wiersze są wesołe i wpadające w ucho. Niektóre łamią języki, niektóre bardzo przypominają tytuły innych autorów, ale każdy pozostaje oryginalny. Dziecko z zapartym tchem śledzi przygody Zydelka, któremu zamarzyły się spacery, uczy się od Boćkosława, że obżarstwo nie popłaca, podróżuje z Pchłą, śmieje się z hipopotamem, szuka tęczy stojąc pod parasolem, urządza dom z sympatycznym Pająkiem, czeka na niesforny autobus. Rodzic ćwiczy wymowę i teatralne umiejętności (bo przecież zwykłe czytanie wierszy jest nudne).

Jeśli chodzi o ilustracje, które w przypadku książek dla dzieci odgrywają ważną rolę (niekiedy nawet ważniejszą, niż sama treść) to bardziej przyciągają wzrok i pobudzają wyobraźnię te z Chichopotama, zarówno formą, jak i "fakturą", choć kartki gładkie. Wydają się też bardziej zintegrowane z tekstem, ale to już takie moje, "dorosłe", spojrzenie.

Chichopotam

Krówka Mlekówka

Na pewno po kolejne zbiory wierszy Agnieszki Frączek sięgniemy =)