Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wanda Chotomska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wanda Chotomska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 października 2016

Od A do Z czyli przegląd książek o alfabecie (część druga)

W poprzednim wpisie przedstawiłam książki o alfabecie, które Fiołek posiada i do których lubi zaglądać. W dzisiejszym znajdziecie krótkie opisy tytułów, które znajdują się na naszej liście książek do kupienia.

LISTA ZAKUPÓW - KSIĄŻKI O ALFABECIE

Alfabet z obrazkami, napisała: Małgorzata Strzałkowska, zilustrowali: Anita Andrzejewska, Andrzej Pilichowski-Ragno, Wydawnictwo Nowa Era

Choć w książce niewiele tekstu to i tak chcemy ją zakupić. po pierwsze dlatego, że sygnowana jest nazwiskiem pani Małgorzaty Strzałkowskiej, którą bardzo sobie cenimy jako autorkę książek dla dzieci, po drugie dlatego, że jest opatrzona niesamowitymi ilustracjami - pobudzającymi wyobraźnię i zachęcającymi nie tylko do nauki alfabetu, ale i do samodzielnej, kreatywnej zabawy.


Ewa Kozyra-Pawlak, Abecadlik. Wierszyki o literkach, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2009

Krótkie, wpadające w ucho, wesołe wierszyki, w każdym ta najważniejsza litera zaznaczona. I znów ilustracje, wykonane przez samą autorkę, w stylu, który bardzo przypadł Fiołkowi do gustu - tworzone z wielobarwnych skrawków materiału (inną książkę tej autorki opisałam TU)


Marta Pokorska, Arcytrudny alfabet, Wydawnictwo Dwie Siostry

Znów tytuł, który moją uwagę przykuł ilustracjami. Ale także zawartością. W książce tej bowiem wyjaśnionych zostało niemało trudnych wyrazów, takich jak abstynent, grawitacja czy megaloman. To zatem tytuł odpowiedni dla dzieci lubiących się uczyć i poszerzać swoją wiedzę oraz zasób słownictwa, ale i dla rodziców, którzy nie zawsze wiedzą, jak wyjaśnić niektóre słowa naszej pięknej mowy ojczystej swoim pociechom.


Wanda Chotomska, Abecadło w rymy wpadło, ilustracje Beata Zdęba, Wydawnictwo Literatura 2013

Książki Wandy Chotomskiej, jak dla mnie, można kupować w ciemno. Ulubionym zbiorem wierszy Fiołka jest Remanent jej autorstwa, stąd właśnie ta pozycja na naszej liście. Bo przecież na naszej półce z książkami o alfabecie nie może zabraknąć tej napisanej przez panią Wandę. Tym bardziej, że jej bohaterami są zwierzęta, a same wierszyki są zabawne i odpowiednie do samodzielnego czytania. I znów świetne, oryginalne ilustracje.


Janosch, Słownik obrazkowy Misia i Tygryska, Instytut Wydawniczy Znak

To już może nie jest książka dla uczennicy, ale kto nie chciałby mieć na półce tytułu, który wyszedł spod ręki Janoscha?


Macie któryś z wymienionych tu tytułów? Polecacie?

poniedziałek, 12 września 2016

Od A do Z czyli przegląd książek o alfabecie (część pierwsza)

Wrzesień to dla nas szczególny czas, bowiem Fiołek rozpoczęła edukację wczesnoszkolną. Stąd temat dzisiejszego wpisu. Książki o alfabecie pojawiały się u nas już wcześniej, dostosowane do wieku, ale teraz stały się wyjątkowo nieocenioną pomocą w utrwalaniu poznanych wcześniej liter oraz powtarzaniu i zapamiętywaniu wyrazów. Wpis postanowiłam podzielić na trzy części: 1. książki, które posiadamy, 2. książki, które zamierzamy sukcesywnie nabywać oraz 3. pozostałe tytuły, na które udało mi się natrafić, a które być może kogoś z Was zainteresują. Dziś część pierwsza:

POSIADAMY I POLECAMY

Katarzyna Marciniak, Alfabet wśród zwierząt, ilustracje Agnieszka Filipowska, Wilga, Grupa Wydawnicza Foskal, Warszawa

Zwierzęta to niezmiennie jedni z ulubionych bohaterów książek dla Fiołka. Dlatego propozycja od Katarzyny Marciniak to w naszym przypadku strzał w dziesiątkę. Ale nie tylko dlatego. Wiersze jej autorstwa przypadły nam do gustu także ze względu na zawarty w nich humor, ciekawe operowanie słowem oraz ukazanie bohaterów poszczególnych wierszy w bardzo współczesny sposób, w świecie, w którym przecież i naszym dzieciom przyjdzie dorastać. Przeczytamy bowiem w nich o zakochanych w sobie cietrzewiu i cyrance, którym nieobcy jest Facebook, o kotach, które nauczyły się korzystać z Internetu, o mułach ze zmywarką i wronach, które poznały uroki i cienie korzystania z telefonu komórkowego. A także o grającym na dudach dudku, wyśpiewującym arie jeżu, łakomym łosiu i rekinach chodzących do dentysty. W wierszach znajdziemy także przynajmniej kilka trudniejszych wyrazów (tombak, madrygał, ortodonta) czy wplecione przysłowia, które mogą stać się doskonałym przyczynkiem do poszerzania wiedzy i zasobu słownictwa młodych czytelników. W książce nie pominięto liter polskiego alfabetu i choć nie rozpoczynają się od nich nazwy zwierząt, to autorka ułożyła dla nich krótkie, rymowane zdania. Dodatkowym atutem tytułu są ilustracje Agnieszki Filipowskiej - barwne, wesołe i korespondujące z czytanym tekstem.



poniedziałek, 21 grudnia 2015

"Kołysanki dla Zuzanki" czyli zasypiamy z Wandą Chotomską

To, że cenimy i lubimy Wandę Chotomską wiadomo nie od dziś. Spod pióra tej niezwykle zdolnej i ciepłej pisarki wyszło tak wiele dzieł skierowanych do dzieci, że trudno by było je wszystkie opisać w jednym poście. Dlatego pozwólcie, że będziemy robić to po troszku - żeby wyciągnąć z pisarstwa pani Wandy jak najwięcej, bo czytanie jej wierszy i opowiadań to naprawdę sama przyjemność.

Dziś coś na sen, czyli


Wanda Chotomska, Kołysanki dla Zuzanki, ilustrowała Iwona Cała, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2005.

Jest to zbiór wierszy w sam raz na wieczór, kiedy to wielkimi krokami zbliża się pora zasypiania. Wiersze są ciepłe jak mleko przed snem, płyną spokojnie i cicho, w ich rytmie łagodnie zamykają się dziecięce powieki. Rozpościerają przed małym słuchaczem niezwykłe obrazy i krainy, stając się tym samym cudownym początkiem dla dziecięcych snów.

czwartek, 23 kwietnia 2015

"Witam cię kartek szelestem [...]" czyli o książkach po prostu

Witam cię kartek szelestem,
Tytułem na pierwszej stronie
witam!
Bo po to przecież jestem,
Żebyś mnie ujął w dłonie
I czytał!

(Edward Szymański, Książka)

Dziś - by odnotować pomiędzy sprawami dnia codziennego, iż książka ma swój dzień - opowiedziałam o nim Fiołkowi w drodze do biblioteki. Oddałyśmy jedną książkę, wyszłyśmy z czterema, bo moje dziecię ładnie uśmiechnęło się do pana bibliotekarza i limit przestał być limitem :)

Na Fiołkowych półkach także książek przybywa. Cieszy to niezmiernie zarówno Nas jako rodziców, jak i właścicielkę tych wszystkich tytułów. Mnie dodatkowo cieszy fakt, że nie są to książki grzecznie stojące na wyznaczonym im miejscu, ale wędrujące. Po całym mieszkaniu, a czasem także poza nim. Zbierane na sen na półkę pod koniec dnia tylko po to, by wiadomo było skąd je zabrać na kolejną wędrówkę.

Takie są Fiołka książkowe nowości:


poniedziałek, 23 lutego 2015

Martynka czyli o przygodach uroczej dziewczynki

Nasza znajomość z Martynką trwa już od jakiegoś czasu. Na początku urzekły nas ilustracje Marcela Marliera. Później wciągnęły kolejne przygody, szczególnie te, o których opowiada Wanda Chotomska. Martynki, która stworzył Gilbert Delahaye nie da się nie lubić. To dziewczynka urocza, rezolutna, grzeczna, mądra i wesoła. Skora do pomocy i mająca świetne pomysły, z których młody czytelnik może czerpać garściami. Przedstawia świat dziecka dzieciom, ale i rodzicom, w których też przecież wciąż gdzieś skrywa się mały człowiek.

Same opowiadania są napisane w sposób bardzo przystępny. Często przy okazji snucia bogatych historii tłumaczone są młodemu odbiorcy różne zagadnienia, dzięki którym otaczający go świat przestaje być aż tak skomplikowany. Zachęcają tym samym do samodzielnego odkrywania, sprawdzania, próbowania, wychodzenia na przeciw przygodzie, która się dziecku może przecież przydarzyć każdego dnia.

Na Fiołkowej półce stoi już kilka pozycji sygnowanych Martynkowym tytułem. Dzisiejszy wpis poświęcę jednej z nich, a będzie to

Martynka. Wielka księga przygód. 8 fascynujących opowiadań, tekst oryginalny Gilbert Delahaye, tekst polski Wanda Chotomska, ilustracje Marcel Marlier, wydawnictwo Papilon.

Jest to zbiór różnorodnych opowiadań, których główną bohaterką jest rzecz jasna Martynka, ale nie tylko. Na kartach tej książki spotkamy także jej rodzinę i przyjaciół: mamę, rodzeństwo, najlepszego kolegę Ludka, koleżankę Frankę i oczywiście ukochanego psa Pufka. U Martynki nie ma czasu na nudę, wokół przecież tyle się dzieje. Tyle jest do zobaczenia, tyle do poznania, tyle do zrobienia, a każda zabawa niesie ze sobą przy okazji mnóstwo pożytecznej wiedzy.

poniedziałek, 22 września 2014

"Kram z literami" czyli alfabet według Wandy Chotomskiej

Odkąd Fiołek nauczyła się trzymać w swej małej rączce kredkę czy ołówek uwielbia rysować. A odkąd zaczęła podczas czytania pytać o literki, ja zaczęłam uczyć ją rysowania liter :) Początkowe przerysowywanie przerodziło się już w całkiem sprawne pisanie. Fiołek wszystkie litery już zna, potrafi zupełnie samodzielnie napisać mama, tata oraz własne imię, jeśli natomiast chce napisać jakiś nowy wyraz, wystarczy jej go przeliterować. Ogromną pomocą zarówno na początku naszej znajomości z alfabetem, jak i w tej chwili są książki o alfabecie właśnie traktujące. Pośród nich znalazł się Kram z literami Wandy Chotomskiej.

[zdjęcie z internetu]

Wanda Chotomska, Kram z literami, ilustracje Joanna Zagner-Kołat, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2004.

Znajdziecie w niej po jednym wierszu o każdej z liter. Jedne krótsze, inne dłuższe - każdy wesołe i wypełniony po brzegi wyrazami na literę będącą wiersza bohaterką. Rodzic przeczyta je z lekkością, a dziecko zupełnie niepostrzeżenie będzie chłonąć zawartą w nich wiedzę o rodzimym języku. Fiołek słuchała każdego z wyraźnym zainteresowaniem, zadając przy okazji mnóstwo pytań o znaczenie wyrazów, które słyszała po raz pierwszy.