Nie należę do grona rodziców demonizujących telewizję. Fiołek spędza czas przed telewizorem, ale... Właśnie. Ale mam nad tym kontrolę. Mając możliwość zaprogramowania konkretnych programów korzystam z tej opcji i rano wybieram dla Fiołka kilka bajek, które obejrzy w ciągu dnia. Jeśli miałabym podliczyć ile tego czasu moje Dziecko spędza przed szklanym ekranem, wyszło by coś około dwóch godzin, nie ciągiem, rzecz jasna. Jest to według mnie dobre rozwiązanie z kilku powodów. Fiołek nie przychodzi do mnie z oczami kota ze Shreka i nie prosi o włączenie czegoś w telewizji, ja mam w trakcie jej telewizyjnego czasu moment, by zrobić coś dla siebie lub w domu. Mam - wspomniany już - wpływ na to ile i co ogląda. Bo jeśli Rodzic wybierze mądrze oraz poświęci trochę czasu na obserwację własnego Dziecka - oglądanie kreskówek stanie się dla Malucha nie tylko przyjemnością, ale i możliwością nauki. I tu dochodzimy do sedna wpisu, czyli listy bajek, na jakie Fiołkowi pozwalam, a które ona jednocześnie bardzo lubi.
Obecnie są to:
Bali to przygody rezolutnego i uśmiechniętego przedszkolaka. W każdym odcinku spotykają go niezwykłe przygody w zwyczajnym - zdawało by się - świecie. Żadne z jego pytań nie pozostaje bez odpowiedzi, a każdy kolejny dzień jest okazją, by ćwiczyć wyobraźnię, dzięki której Bali, ale i każde dziecko, może przenieść się w jemu tylko znany, niesamowity świat. Bajka zdecydowanie pobudza ciekawość.