Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilga. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 września 2016

Od A do Z czyli przegląd książek o alfabecie (część pierwsza)

Wrzesień to dla nas szczególny czas, bowiem Fiołek rozpoczęła edukację wczesnoszkolną. Stąd temat dzisiejszego wpisu. Książki o alfabecie pojawiały się u nas już wcześniej, dostosowane do wieku, ale teraz stały się wyjątkowo nieocenioną pomocą w utrwalaniu poznanych wcześniej liter oraz powtarzaniu i zapamiętywaniu wyrazów. Wpis postanowiłam podzielić na trzy części: 1. książki, które posiadamy, 2. książki, które zamierzamy sukcesywnie nabywać oraz 3. pozostałe tytuły, na które udało mi się natrafić, a które być może kogoś z Was zainteresują. Dziś część pierwsza:

POSIADAMY I POLECAMY

Katarzyna Marciniak, Alfabet wśród zwierząt, ilustracje Agnieszka Filipowska, Wilga, Grupa Wydawnicza Foskal, Warszawa

Zwierzęta to niezmiennie jedni z ulubionych bohaterów książek dla Fiołka. Dlatego propozycja od Katarzyny Marciniak to w naszym przypadku strzał w dziesiątkę. Ale nie tylko dlatego. Wiersze jej autorstwa przypadły nam do gustu także ze względu na zawarty w nich humor, ciekawe operowanie słowem oraz ukazanie bohaterów poszczególnych wierszy w bardzo współczesny sposób, w świecie, w którym przecież i naszym dzieciom przyjdzie dorastać. Przeczytamy bowiem w nich o zakochanych w sobie cietrzewiu i cyrance, którym nieobcy jest Facebook, o kotach, które nauczyły się korzystać z Internetu, o mułach ze zmywarką i wronach, które poznały uroki i cienie korzystania z telefonu komórkowego. A także o grającym na dudach dudku, wyśpiewującym arie jeżu, łakomym łosiu i rekinach chodzących do dentysty. W wierszach znajdziemy także przynajmniej kilka trudniejszych wyrazów (tombak, madrygał, ortodonta) czy wplecione przysłowia, które mogą stać się doskonałym przyczynkiem do poszerzania wiedzy i zasobu słownictwa młodych czytelników. W książce nie pominięto liter polskiego alfabetu i choć nie rozpoczynają się od nich nazwy zwierząt, to autorka ułożyła dla nich krótkie, rymowane zdania. Dodatkowym atutem tytułu są ilustracje Agnieszki Filipowskiej - barwne, wesołe i korespondujące z czytanym tekstem.



środa, 8 stycznia 2014

Tinga Tinga

Dlaczego kameleon zmienia kolor?, tekst oryginalny Edward Gakuya i Claudia Lloyd, tłumaczenie Małgorzata Kochańska, projekt serii Claudia Lloyd, seria Opowieści z Tinga Tinga, WILGA 2012.

Przyznam, że po książkę z tej serii sięgnęłam pod wpływem serialu animowanego. I nie zawiodłam się. Tekstu w niej może za dużo nie ma, ale za to w ciekawy sposób przedstawiono małemu czytelnikowi odpowiedź na tytułowe pytanie (interesująca jest także forma - falujący niczym melodia tekst śpiewanej przez zwierzęta piosenki czy słowa zachowujące się niczym spadająca kropla deszczu, a pogrubione wyrazy mogą być pretekstem do czytania i nauki nowych słów). Prosto i jednocześnie zaskakująco. Czytając dziecku opowieść o małym kameleonie przybliżamy mu także Afrykę, skąd wywodzi się przytoczona w książce historia. Fiołka i mnie bardziej jednak niż przygody kameleona ujęły ilustracje utrzymane w stylu malarstwa Tanzanii.


Niezwykle barwne i oryginalne, mocno działające na wyobraźnię, zachęcające do samodzielnego tworzenia wielokolorowych kolaży. Fiołek często sięga po ten tytuł tylko po to, by książkę pooglądać. Stąd na naszej liście znalazły się pozostałe tytuły z serii: Dlaczego słoń ma trąbę?, Dlaczego żółw ma popękaną skorupę? i Gdzie jest przyjaciel Hipci? (dwie ostatnie to książki z naklejkami, radość z nich zatem będzie jeszcze większa z racji Fiołkowej manii naklejkowej :) To także książka z morałem - o tym, by nie tracić nadziei i być cierpliwym.

Dodatkowym atutem opisanej przez mnie pozycji jest następująca informacja:


Absolutnie polecamy :)