Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbieranki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbieranki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 stycznia 2017

2016 ----- 2017 czyli Fiołkowych kolaży odsłona kolejna

Przyszedł czas na kolejne podsumowanie. Rok 2016 minął nam głównie pod znakiem zmian z przedszkolaka w ucznia. A co za tym idzie - z nieśmiałego składania literek w płynne czytanie coraz dłuższych książek oraz nabywania coraz to nowych umiejętności i poszerzania wiedzy. Niezmiennym jest tych książek kupowanie. Biblioteczka Fiołka wzbogacona została w wiele ciekawych tytułów, o których z pewnością pojawią się wpisy. Obok wszechobecnej w naszym domu literatury pojawiło się kilka planszówek, gier edukacyjnych oraz uruchamiających wyobraźnię i wzmacniających motorykę zabawek. Był to także rok wycieczek rowerowych po naszej najbliższej okolicy oraz samochodowych wypadów do wybranych wspólnie miast w Polsce (głównym punktem było wypróbowywanie lokalnych placów zabaw =). Rok wspólnych zabaw na świeżym powietrzu oraz zabaw twórczych w domu, gdy pogoda nie rozpieszczała. Rok wspólnego oglądania bajek oraz filmów przyrodniczych, rozmów i wymiany myśli, tańców i spacerów. Jednym słowem rok bycia RAZEM i wyciągania z tego wspólnego czasu jak najwięcej.







Będę niezmiernie szczęśliwa, jeśli rodzinnie rok 2017 będzie równie owocny. A po cichu liczę na dużo więcej. Czego także i Wam życzę.

Poprzednie podsumowania znajdziecie TU (2014) i TU (2015)

czwartek, 29 grudnia 2016

Zaległości czyli co u nas?

Nie lubię słowa "zaległości", ale niestety tym razem dobrze oddaje ono to, jak się ma moje publikowanie na Fiołkowym blogu. Mam ogromne zaległości w recenzowaniu ciekawych i godnych polecenia książek, które wciąż pojawiają się na Fiołkowych półkach. Na szczęście w ich czytaniu zaległości nie mamy, bywają dni, że Fiołek sama czyta jeden tytuł, ja czytam jej drugi, a tata (zwykle średnio zorientowany) sięga po trzeci. Ale ponieważ stosujemy zasadę, że książek i czytania nigdy dość, taki obrót spraw w ogóle nam nie przeszkadza.

Skoro już tych zaległości sobie nadrobiłam, postanowiłam, że końcówkę roku spędzę na usystematyzowaniu tego, co chciałabym pokazać na blogu, stworzeniu planu działania i rozpisaniu pomysłów na najbliższe wpisy. Przede mną także wybór zdjęć do Kolaży czyli Fiołkowego podsumowania roku. W 2017 mam zamiar ruszyć "z kopyta" choćby nie wiem co.

Mam nadzieję, że znajdą się czytelnicy.




Pozdrawiam.

sobota, 2 stycznia 2016

Kolaże czyli Fiołkowe podsumowanie roku

Kolejny fajny rok za nami. Wypełniony po brzegi przeróżnymi zajęciami, pośród których zdecydowany prym wiodły niezmiennie czytanie, rysowanie i układanie puzzli. Za nami przeczytanych ponad 40 książek, kilka wycieczek, niezliczone ilości rysunków, dziesiątki wypełnionych zeszytów z zadaniami, dwa przemeblowania w dziecięcym pokoju podyktowane nabyciem wielu nowych tytułów i gier. Otwarte nowe rozdziały. Oby tak dalej.

Liczę, że rozpoczęty właśnie kolejny rok przyniesie Fiołkowi nie mniej atrakcji czytelniczych, wspólnych zabaw, kreatywnych działań i odkrywania skarbów, jakie niesie każdy kolejny dzień.

Aby znów, na koniec roku, z uśmiechem tworzyć podobne do tych poniżej kolaże.

To był fajny rok




Pozdrawiamy i do przeczytania w 2016 roku :)

środa, 25 listopada 2015

Wyjątkowy dzień czyli bierzemy misia w teczkę

Witajcie!

Proszę państwa, oto miś.
Miś jest bardzo grzeczny dziś,
Chętnie państwu łapę poda.
Nie chce podać? A to szkoda.

(Jan Brzechwa, Niedźwiedź, cyt. za: tenże, Najpiękniejsze wiersze dla dzieci, ilustrował Marcin Południak, Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2011, s. 48)

Nasz miś chętnie podał swoją łapkę, kiedy wydobywany był spomiędzy pluszowych hipopotamów, żyraf i tygrysów. Miś Fiołkowy, nieco ostatnimi czasy zapomniany, miał dziś swój dzień, bo jak zapewne wiecie 25 listopada to właśnie Światowy Dzień Pluszowego Misia. Jeśli chcecie zobaczyć jak Fiołkowy miś spędził ten dzień - zapraszamy do galerii poniżej :)

Na karuzeli było super, ale trochę zmarzłem

Na szczęście zawsze mogę się przytulić

wtorek, 8 września 2015

Nowe

Wrzesień dla całej naszej Rodzinki przyniósł NOWE. Dopiero się z nim zapoznajemy, oglądamy z każdej strony, wpasowujemy z naszą dotychczasową codziennością. Łapiemy oddech, planujemy, staramy radzić z każdym NOWEGO elementem. Wrzesień stał się dla Fiołka przygodą i chciałabym bardzo, aby pozostało tak do czerwca. Dlatego i dla mnie oznacza to stanięcie na wysokości zadania. Dziecię moje radzi sobie dzielnie jak do tej pory, jestem z niej niewyobrażalnie dumna. Z siebie może trochę mniej, ale wszystko da się zrobić :)

NOWE z kolei przyniosło ciszę na blog. Mam nadzieję, że zmieni się to w niedługim czasie, bo książek sporo czeka na opisanie, wyremontowana biblioteka w naszym mieście zachęca do powrotu pomiędzy półki, a krocząca coraz szybciej w naszą stronę jesień znów pozwoli na bezkarne leżenie pod kocem z nosem w zadrukowanych kartkach.

Zatem - niechaj NOWE obowiązki się nie nudzą, a STARE przyjemności zostaną odkryte na nowo.

Pozdrawiam i do przeczytania.
 

czwartek, 23 lipca 2015

Spacer z dzieckiem czyli poznajemy świat

Lubię spacerować. Często także namawiam do tego moje Dziecię. Wiadomo, spacer nie jest tak atrakcyjny, jak siedzenie w piaskownicy, bieganie po trawie na placu zabaw czy huśtanie się na zmianę z kręceniem na karuzeli. Bywają jednak dni, że Fiołek zgadza się na spacer chętnie, coraz częściej sama go proponuje i wtedy cieszymy się swoim towarzystwem bezgranicznie. Mamy czas na rozmowy o wszystkim (czasami nie mogę wyjść z podziwu na jak wiele tematów mogę z nią rozmawiać), skaczemy po płytach chodnikowych, zatrzymujemy się przy każdym, nawet najmniejszym mrowisku ukrytym pomiędzy trawnikiem a krawężnikiem, śmiejemy się, obserwujemy przyrodę poszukując ptaków pomiędzy gałęziami lub owadów zbierających pyłek z polnych kwiatów (chyba, że spacerujemy w mieście, to wtedy wyszukujemy wśród przejeżdżających aut ciekawe modele), nazywamy kolory, liczymy kamienie, układamy wierszyki lub zagadki (układanie tych ostatnich to na chwilę obecną ulubione zajęcie Fiołka). Jesteśmy razem niezależnie od tego, co się dzieje wkoło. Cieszymy się tymi chwilami beztroski. Dla mnie taki czas spędzony z dzieckiem na spacerze jest nie do przecenienia. Wzmacnia więzi, pozwala na odkrywanie siebie, daje poczucie, że ta druga osoba jest tylko dla nas, bo swój czas chce spędzić właśnie na wędrowaniu z nami przy boku. To doskonała okazja na to, by pokazywać dziecku otaczający go świat, odpowiadać na zadawane przez nie pytania czy snuć własne opowieści. Taki spacer to jeden z rodzajów bliskości, jakże dla dzieci ważnej. Bliskości z rodzicem. I kolekcjonowanie chwil, choćby takich jak ta:


Pozdrawiamy i życzymy jak najdłuższych i jak najpiękniejszych spacerów :)

środa, 27 maja 2015

Obudzić w sobie artystę czyli Fiołkowa twórczość

Ona nieustannie zatopiona w kolorach - od bieli kartek po tęczowe barwy kredek. Ja nieustannie wpadająca w zachwyt nad tym, co stworzyły Jej małe rączki. Zbieram każdą pracę, opisuję, datuję. By nie zapomnieć, by Ona kiedyś miała pamiątkę z beztroskich lat. Kilkoma z nich się pochwalę... to znaczy podzielę :)

Oto Fiołek jako

Projektantka mebli

czwartek, 23 kwietnia 2015

"Witam cię kartek szelestem [...]" czyli o książkach po prostu

Witam cię kartek szelestem,
Tytułem na pierwszej stronie
witam!
Bo po to przecież jestem,
Żebyś mnie ujął w dłonie
I czytał!

(Edward Szymański, Książka)

Dziś - by odnotować pomiędzy sprawami dnia codziennego, iż książka ma swój dzień - opowiedziałam o nim Fiołkowi w drodze do biblioteki. Oddałyśmy jedną książkę, wyszłyśmy z czterema, bo moje dziecię ładnie uśmiechnęło się do pana bibliotekarza i limit przestał być limitem :)

Na Fiołkowych półkach także książek przybywa. Cieszy to niezmiernie zarówno Nas jako rodziców, jak i właścicielkę tych wszystkich tytułów. Mnie dodatkowo cieszy fakt, że nie są to książki grzecznie stojące na wyznaczonym im miejscu, ale wędrujące. Po całym mieszkaniu, a czasem także poza nim. Zbierane na sen na półkę pod koniec dnia tylko po to, by wiadomo było skąd je zabrać na kolejną wędrówkę.

Takie są Fiołka książkowe nowości:


piątek, 2 stycznia 2015

środa, 19 listopada 2014

Tu byłam - Fiołek :)

Opisy kilku ciekawych według Nas książek leżą niedokończone, ale już niedługo :) W najbliższym wpisie pojawi się swego rodzaju kontynuacja tematu muzycznego - przedstawię Wam tytuł z dziecięcej biblioteczki o muzyce właśnie traktujący. 

Tymczasem kilka kadrów, które spokojnie można by opisać tagiem #tubyłamiśladzostawiłam :)

poniedziałek, 6 października 2014

Jesienne zdobycze

Jesień nas rozpieszcza od kilku dni i oby rozpieszczała nas dalej. Październik okazał się od początku słoneczny i na tyle ciepły, by spędzać trochę czasu na dworze. Na zbieraniu kwiatów na łące, kasztanów i żołędzi, podglądaniu przyrody w lesie i nad rzeką. A podczas podróży na podziwianiu szpalerów drzew, które ubrały się w odcienie zieleni, złota, pomarańczowego i czerwieni, a nasze buzie nie mogły się zamknąć z zachwytu :) Dziś na zdjęciach kilka naszych jesiennych zdobyczy, które od teraz cieszą oko w domu.




Pozdrawiamy Fiołkowo.

środa, 7 maja 2014

A tymczasem lista książek się rozrasta :)

Zaktualizowałam ostatnio naszą książkową listę o kilka tytułów, na które trafiłam przeglądając oferty internetowych księgarni. Póki co jednak nie miałam okazji wzięcia ich do ręki, ale opisy tych pozycji są według mnie naprawdę interesujące. Może ktoś z Was je czytał i może polecić?


1. Liliana Bardijewska, Drobinka Śmieszynka, czyli przygody kropelki wody, wyd. Bajka
2. Daniel Howarth, Heidi Howarth, Stare misie nie chodzą po drzewach, wyd. Welpol Adventure
3. Dorota Geller, Roztrzepana sprzątaczka, wyd. Wilga


4. Asia Olejarczyk, Mikrulki, wyd. Novea Res
5. Przemysław Wechterowicz, W pogoni za życiem, wyd. Ezop


6. Daniel Napp, Pan Brumm idzie się kąpać, wyd. Bona
7. Katarzyna Jóźwik, Kolorek w świecie obrazów, wyd. Red.media
8. Sam McBratney, Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham, wyd. Egmont

Będę wdzięczna za kilka słów :)

poniedziałek, 24 lutego 2014

Tuż, tuż...

Już niedługo wracamy :)

Z opisami kolejnych książek, zabawek, pomysłów. Tylko wcześniej musimy na 100% wyzdrowieć i nabrać nowych sił na odkrywanie dziecięcego świata.

Do przeczytania.


edit:

Fiołek przyszła dziś przed obiadem do mnie z poważną miną i oznajmiła:
- Mamusiu wiesz co?
- Tak Kochanie?
- Kocham książki!
I powiedziawszy to uśmiechnęła się od ucha do ucha :)


Misja wykonana!

Czytamy wciąż...

wtorek, 17 grudnia 2013

Zapowiedź :)

Na mym głównym blogu zaczęłam poruszać zbyt dużo tematów na raz stąd to nowe miejsce. Jakie będzie? W kolorze Fiołkowym =)

Do przeczytania.