wtorek, 14 stycznia 2014

Chichopotam i Krówka Mlekówka

1. Agnieszka Frączek, Chichopotam, ilustracje Iwona Cała, Bis 2006.
2. Agnieszka Frączek, Krówka Mlekówka i innych rymów stówka, ilustrowała Renata Krześniak, Warszawa 2010.

Agnieszka Frączek - doktor nauk humanistycznych, językoznawca, specjalistka w dziedzinie leksykologii i leksykografii. Dla nas jednak najważniejsza jest informacja, że to autorka książek dla dzieci. Poza wymienionymi przeze mnie tytułami, w jej dorobku znajdziemy także: Berek literek, Siano w głowie, czyli trafiła kosa na idiom, Byk jak byk, Karuzela z wierszykami.

Razem z Fiołkiem jesteśmy właśnie w trakcie poznawania jej twórczości. Trudno pisać o typach, bo dopiero dwa tytuły za nami, jednak na chwilę obecną bardziej przypadł nam do gustu Chichopotam. Fiołkowi tak bardzo spodobał się tytułowy wiersz, że długo każdego hipopotama nazywała chichopotamem właśnie =)

Same wiersze są wesołe i wpadające w ucho. Niektóre łamią języki, niektóre bardzo przypominają tytuły innych autorów, ale każdy pozostaje oryginalny. Dziecko z zapartym tchem śledzi przygody Zydelka, któremu zamarzyły się spacery, uczy się od Boćkosława, że obżarstwo nie popłaca, podróżuje z Pchłą, śmieje się z hipopotamem, szuka tęczy stojąc pod parasolem, urządza dom z sympatycznym Pająkiem, czeka na niesforny autobus. Rodzic ćwiczy wymowę i teatralne umiejętności (bo przecież zwykłe czytanie wierszy jest nudne).

Jeśli chodzi o ilustracje, które w przypadku książek dla dzieci odgrywają ważną rolę (niekiedy nawet ważniejszą, niż sama treść) to bardziej przyciągają wzrok i pobudzają wyobraźnię te z Chichopotama, zarówno formą, jak i "fakturą", choć kartki gładkie. Wydają się też bardziej zintegrowane z tekstem, ale to już takie moje, "dorosłe", spojrzenie.

Chichopotam

Krówka Mlekówka

Na pewno po kolejne zbiory wierszy Agnieszki Frączek sięgniemy =)

środa, 8 stycznia 2014

Tinga Tinga

Dlaczego kameleon zmienia kolor?, tekst oryginalny Edward Gakuya i Claudia Lloyd, tłumaczenie Małgorzata Kochańska, projekt serii Claudia Lloyd, seria Opowieści z Tinga Tinga, WILGA 2012.

Przyznam, że po książkę z tej serii sięgnęłam pod wpływem serialu animowanego. I nie zawiodłam się. Tekstu w niej może za dużo nie ma, ale za to w ciekawy sposób przedstawiono małemu czytelnikowi odpowiedź na tytułowe pytanie (interesująca jest także forma - falujący niczym melodia tekst śpiewanej przez zwierzęta piosenki czy słowa zachowujące się niczym spadająca kropla deszczu, a pogrubione wyrazy mogą być pretekstem do czytania i nauki nowych słów). Prosto i jednocześnie zaskakująco. Czytając dziecku opowieść o małym kameleonie przybliżamy mu także Afrykę, skąd wywodzi się przytoczona w książce historia. Fiołka i mnie bardziej jednak niż przygody kameleona ujęły ilustracje utrzymane w stylu malarstwa Tanzanii.


Niezwykle barwne i oryginalne, mocno działające na wyobraźnię, zachęcające do samodzielnego tworzenia wielokolorowych kolaży. Fiołek często sięga po ten tytuł tylko po to, by książkę pooglądać. Stąd na naszej liście znalazły się pozostałe tytuły z serii: Dlaczego słoń ma trąbę?, Dlaczego żółw ma popękaną skorupę? i Gdzie jest przyjaciel Hipci? (dwie ostatnie to książki z naklejkami, radość z nich zatem będzie jeszcze większa z racji Fiołkowej manii naklejkowej :) To także książka z morałem - o tym, by nie tracić nadziei i być cierpliwym.

Dodatkowym atutem opisanej przez mnie pozycji jest następująca informacja:


Absolutnie polecamy :)