czwartek, 12 lutego 2015

Parafrazując Strzałkowską czyli rośnie nam mała poetka

Siedzimy wieczorem całą Rodzinką w Fiołkowym pokoju, trwa budowanie z klocków Lego. A Dziecię zaczyna recytować:

"Gwałtu rety, co się dzieje?
Co tak tupie, co tak zieje?
Co tak biega już od rana?
A to onomatopeje!"

(Fiołkowa wersja wiersza M. Strzałkowskiej Gwałtu! Rety! Co się dzieje?!)

Następuje wymiana rodzicielskich spojrzeń i uśmiechów. Duma unosi nas aż pod sam sufit :) Po pochwałach Fiołkowy Tata pyta:

[T:] A ty pamiętasz, co to są te onomatopeje?
[F:] Tak. Biegające żołędzie!

Dla tych, którzy nie kojarzą - ilustracja z książki
Małgorzata Strzałkowska, Gimnastyka dla języka (i Polaka, i Anglika), Media Rodzina, Poznań 2004. O samej książce pisałam TU.

Pozdrawiamy Fiołkowo.

środa, 4 lutego 2015

Przechowywanie zabawek

Z każdą kolejną wizytą babć i dziadków, odwiedzinami w sklepie z zabawkami, prezentami z okazji i bez okazji zwiększa się ilość przedmiotów do przechowywania w dziecięcym pokoju. Począwszy od klocków (drewniane nie mogą przecież leżeć z plastikowymi), przez maskotki, a skończywszy na skarbach-drobiazgach... wszystko powinno mieć swoje miejsce, szczególnie, gdy przestrzeń w pokoju ograniczona. Z pomocą przychodzą wtedy różnego rodzaju pojemniki i pojemniczki: z materiału, tektury, metalu czy tworzyw sztucznych. Zima, choć jeszcze tak na dobrą sprawę się nie zaczęła, kiedyś w końcu się skończy, a na wiosnę już mamy zaplanowane przemeblowanie połączone z porządkami w Fiołkowym królestwie. Stąd moje internetowe poszukiwania inspiracji na przechowywanie właśnie. Pojemników mnóstwo, każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie od tego, jakie tworzywo jego zdaniem jest najbardziej odpowiednie i w jakim stylu czy wystroju utrzymany jest dziecięcy pokój. Ja szukałam połączenia funkcjonalności z estetyką i jakością, nieco mniej ważne było to, z czego dany pojemnik został wykonany. Oto, co spodobało mi się najbardziej:

Drewniana skrzynia
źródło obrazka