Dziś zatrzymuję się nad czymś więcej niż naszym dniem oraz nad tym, by spędzić go rodzinnie, miło, kreatywnie i spokojnie. Nie myślę tylko o nas. Myślę o tych wszystkich, którzy mają mniej. O tych, którzy dnie spędzają w samotności. O tych, którzy są daleko od rodziny, nie zawsze z wyboru. O tych, którzy nie zasiądą do niedzielnego obiadu z bliskimi, bo naczynia kuchenne zioną pustką. O tych, którym nie jest dane zasypianie w cieple i spokoju pod własnym dachem. W moich, naszych przemyśleniach towarzyszką jest książka Iwony Chmielewskiej.
Iwona Chmielewska, Cztery zwykłe miski, Wydawnictwo FORMAT, 2013.
Książka oszczędna w słowach. Ale te, które są - trafiają w sedno. Oszczędna w słowach, ale niezwykle mądra, dająca do myślenia, zmuszająca do zatrzymania się choć na chwilę i zastanowienia, czy na pewno potrzebujemy więcej niż mamy.

